ważne:  jak radzimy sobie z objawowymi pacjentami - nasze efekty |

PROBLEMY PRZY CIĄGŁYM SPOŻYWANIU MLEKA !

 

Co dzieje się u osób dorosłych spożywających mleko krowie

Wystarczy przeanalizować różnice w układzie trawiennym dziecka i dorosłego człowieka, aby zrozumieć, że mleko nie jest pokarmem przeznaczonym dla dorosłych. W żołądku dziecka (i tylko dziecka) występuje enzym zwany chymozyna (podpuszczka). Rozkłada on 85% kazeiny zawartej w mleku krowim. Enzym ten występuje również u młodych osobników zwierząt, np: u krowy. Jednak dorosły człowiek i dorosłe zwierzęta nie posiadają tego enzymu. Nie bez powodu mleko jest pokarmem płynnym. Idealnie odpowiada warunkom niemowląt i młodych zwierząt, które nie posiadają jeszcze zębów, aby przeżuwać pokarm stały. Poza tym w ich ślinie i układzie trawiennym nie ma soków trawiennych i enzymów potrzebnych do przetworzenia stałego pokarmu. Gdy z biegiem czasu wykształcają się warunki do tego i rosną zęby, mleko jest już zbędne. Należy je odstawić. Laktoza to rodzaj cukru występującego w mleku. Jelita dziecka wytwarzają trawiący go enzym - laktazę. Jednak z wiekiem zanika produkcja tego enzymu. Jeśli pomimo tego nadal podawane jest dziecku mleko z nadzieją pokrycia zapotrzebowania na wapń, to niestety można je narazić na objawy nietolerancji. Warto zaznaczyć, że badania przeprowadzone na Wydziale Medycznym Uniwersytetu Stanowego w Ohio udowodniły, że nietolerancja mleka może doprowadzić do zrzeszotnienia kości czyli osteoporozy, ponieważ zachodzi zmniejszona absorpcja wapnia pomimo jego dużych ilości w pokarmie. Przyczyna, to brak laktazy - enzymu trawiącego cukier mleczny.

Mleko nie jest dla człowieka? Z zaskoczeniem niejeden zada takie pytanie. Przecież to napój cud! Takie reakcje nie są zdziwieniem. Ale pomyślmy, młody cielak kiedy osiągnie odpowiedni wzrost przestaje pić mleko. Nie jest mu więcej potrzebne do rozwoju. Zaczyna jeść inny pokarm, przeznaczony dla dorosłych osobników. Człowiek jednak, nawet, gdy dorośnie, nadal myśli, że mleko jest mu nadal niezbędne. W dodatku nie dotyczy to mleka ludzkiego (sama myśl, że dorośli ludzie nadal piją mleko swej mamy jest dla nas odrzucająca), lecz mleka krowiego. Tak jakby człowiek był jakoś z krową spokrewniony.

Brak wiedzy o mleku i tradycja sprawiają, że karmienie piersią zastępujemy karmieniem, mlekiem krowy. To zwierze staje się mamką zastępczą. Niestety do takich praktyk przyczyniają się naukowcy. Wielu z nich jest niewolnikami organizacji gospodarczych i mleczarni. Reklamy namawiają aby pić naturalne mleko danej wytwórni. Wszystko dla pieniędzy, a nie dla zdrowia społeczeństwa. Wielu lekarzy przykłada się do tego, nie informując pacjentów jaka jest prawda. Nabrali wody w usta. Niezależni naukowcy próbują wypowiadać się na temat niewłaściwości picia mleka, ale ich głosy są wyciszane.

Kto pije mleko może liczyć się z większym lub mniejszym ryzykiem wystąpienia takich chorób jak: katar, katar sienny, przeziębienia, zapalenie oskrzeli, astma, wycieki z nosa, wysokie ciśnienie, kamienie nerkowe, nadwaga, bóle głowy, infekcje ucha, alergia, niestrawność, katarakta, słaby wzrok, palpitacje i inne choroby serca, zaparcie, biegunka, artretyzm, zapalenie kręgosłupa, guzy, rak.

Co dzieje się u dzieci spożywających mleko krowie

Dzieci spożywające mleko krowie wykazuje objawy przeładowania białkiem. Trudno się temu dziwić skoro dziecko ważące przykładowo 6 - 7 kg dziennie otrzymuje średnio 40 - 60 g białka zamiast wymaganego 1,8 g białka na kilogram masy ciała. Dlatego takie dzieci mają objawy w postaci zaparć, rozdęcia brzuszka, kolki jelitowej, dużo płaczą, mają nadmierny apetyt, oddają dużo twardego, cuchnącego stolca i moczu o przykrym zapachu. Oprócz tego dzieci karmione mlekiem krowim mają powiększoną wątrobę, z powodu za dużej ilości tłuszczu i białka. Może u nich wystąpić nawet szybkie bicie serca i przyspieszony, ciężki oddech. Powodem jest ujemny wpływ białka na proces metabolizmu i prawdopodobnie zwiększona w krowim mleku ilość soli. Kolejnym skutkiem przeładowania dziecka białkiem jest spadek wagi ciała. Zamiast otrzymywać odpowiednie ilości węglowodanów, dziecko dostaje z mlekiem krowim znaczne ilości kalorii w źle zbilansowanym pokarmie. Zbyt duża ilość białka w pożywieniu skutkuje obecnością krwi w moczu, poza tym podniesionym stężeniem amoniaku we krwi. Ten ostatni z kolei wywołuje kwasicę, zaburza równowagę elektrolityczną, może nawet doprowadzić do uszkodzeń mózgu. Na opóźnienia w rozwoju takich dzieci, w późniejszych latach, wskazują badania przeprowadzone np. w Ameryce i Indiach. Dzieci te w okresie niemowlęcym były karmione zbyt dużą ilością białka. Innym jeszcze rezultatem przeładowania białkiem jest anemia. Doc. dr Alfred S. Schwarts z Wydziału Medycyny Klinicznej Uniwersytetu w Waszyngtonie wskazuje, że dzieci, które spożywały duże ilości mleka krowiego, najczęściej narażone są na ostrą anemię. Powodem jest brak żelaza w tym pokarmie i niestety poziom hemoglobiny u takich dzieci jest na poziomie 25 - 60 procent normy. Jeszcze inne zagrożenia wywołane nadmiarem białka w diecie dziecka, to: krzywizna i tężyczka, za niski poziom węglowodanów mający kolejne konsekwencje.

Surowe mleko zawiera cenne i niezbędne składniki odżywcze. Spożywane bezpośrednio od matki, nie ma kontaktu z powietrzem. Mleko przetworzone, pasteryzowane, homogenizowane nie ma właściwej wartości odżywczej. Krowie mleko zawiera trzy razy więcej białka i prawie cztery razy więcej wapnia niż mleko ludzkie. Krowa ma ogromną masę kostną, więc logiczna jest większa ilość wapnia. Człowiek po urodzeniu waży 3 do 4 kilogramów i osiąga swoją stałą wagę 50 - 90 kg po około 18 latach. Cielę, gdy się urodzi waży około 40 kg i wagę dojrzałego osobnika, 900 kg osiąga w ciągu 2 lat. I do tak szybkiego wzrostu potrzeba mu odpowiednio więcej białka oraz steroidy i hormony niezbędne do wzrostu. Podając mleko krowie dzieciom, narażamy je na zaburzenie procesu wzrostu i nierównowagę w funkcjonowaniu gruczołów.

 

źródło: Mleko cichy morderca

Umów wizytę >>>

 

Alergen ten należy bezwzględnie odczulić.